Miesiąc przed ślubem zaczęliśmy wymieniać pierwsze maile w ciągłej niepewności czy wszystko wypali, bo to był maj 2020. Ale wyszło i to w jakim stylu! Nawet ten deszcz z rana nie przeszkadzał. To była ceremonia pełna ciepła najbliższych osób. Totalnie kameralna i szalona i przede wszystkim   w ICH stylu.


STARSZE HISTORIE

Przewiń do góry